†Xięga Gości†


Dodaj wpis
Zobacz
O mnie słów kilka


†Archiwum†

2013
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



†Linki†

†Duszyczki:

Altheriol
Dziurawiec
Iluvatarek
Lenorelai
Małgorzata
Nicram
Wiórki Kokosowe
Ziu

†Stronice wiedzy:

Aletheia
Last FM
Moje LastFM
Racjonalista
SlipKnot.pl - Największy serwis o Slipknot w Polsce
blog counter


 








Po prostu...


Link 15.06.2011 :: 22:03 Komentuj (0)
Po prostu...

Wysiłek dał mu się już we znaki. Mimo to, jego twarz pozostawała spokojna i skupiona. Nie mogli zobaczyć jego strachu bądź niezdecydowania. Uchylił się i zręcznie wykonał obrót, niewiele brakowało aby został trafiony. Po jego napiętych mięśniach lał się pot, błyszczał w świetle wszechobecnych płomieni. Zastanawiał się, kiedy reszta do niego dołączy, lecz szybko jego myśli skupiły się ponownie na akcji. Wykonał dwa szybkie półobroty jednocześnie robiąc zamach rękami. Jak na umówiony znak, wokół niego zaczęli się pojawiać inni. Cała jego ekipa... Teraz się zacznie.
Zmęczony, wycofał się na tyły dając sobie kilka cennych chwil na odpoczynek. Wiedział, że spokój nie potrwa długo. Poczuł się, jak zawsze w takiej chwili. Wpadł w niemal hipnotyczny trans, aby lepiej panować nad swoim ciałem. Skupił się na Sztuce.

W pełni gotów, ruszył przed siebie. Pomiędzy jego dłońmi, z wolna zakwitła płonąca kula. Pozostali wiedzieli, że czas się odsunąć i dać mu zrobić swoje. Płomienie robiły się coraz gorętsze i większe a jego ruchy były płynne i taneczne. Nadszedł ten moment. Wyciągnął ręce przed siebie następnie w górę. Otworzył usta, lecz zamiast słów buchnęły płomienie! Słup ognia wzniósł się w powietrze a czas niemal zamarł w miejscu... Po chwili nastała ciemność i cisza.

Z wolna, jedne za drugimi, zaczęły go dochodzić oklaski publiczności. Niemrawe szepty i gwizdy przerodziły się w pełnoprawne owacje. Jeszcze tylko grupowy ukłon i można zejść ze sceny. Występ udany, na długo pozostanie w pamięci publiczności.

...ogień!


Jak z .SBG zrobić .MP3


Link 30.11.2010 :: 17:10 Komentuj (0)
Opiszę jak w banalny sposób zamienić pliki formatu .sbg (lub .drg) na .mp3 (lub .wav)

Potrzebne nam będą:
Oprogramowanie SBaGen + Lame
dostępne wszędzie w internecie za darmo, zwłaszcza na naszym rodzimym chomikuj.pl. Program działa tak samo jak i-doser, jest zupełnie darmowy i legalny. Karmi się plikami .sbg których jest multum na internecie. Większość z nich jest po prostu konwersją z oryginalnych .drg na darmowe .sbg

Do folderu "sbg" w katalogu programu wrzucamy interesujące nas pliki do konwersji. Uruchamiamy program i z pola po lewej wybieramy interesujący nas dos i przenosimy go do pola po prawej.
Na dole z rozwijanej listy wybieramy bitrate 320 i klikamy "MP3" (lub WAV, format ten choć więcej zajmuje, ma o wiele lepszą jakość dźwięku).
Program wykona automatycznie konwersję, i po chwili otrzymamy nasz skonwertowany plik, pojawi się on w katalogu z programem w folderze "mp3" lub "wav".

Naturalnie można również przerobić pliki drg. Najpierw trzeba jednak zamienić je na .sbg. Proces ten opisałem w jednej ze starszych notek, o tutaj,
Polecam jednak odnalezienie odpowiedników w .sbg aby nie robić sobie dodatkowych problemów.

Zapraszam również na polskie forum forum.i-doser.pl gdzie można wymienić się doświadczeniami i znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. W razie problemów służę pomocą.



Mad World


Link 22.02.2010 :: 20:17 Komentuj (2)
All around me are familiar faces
worn out places, worn out faces
Bright and early for the daily races
Going nowhere, going nowhere


Dzień jak co dzień, w małym acz znanym mieście, które na siłę próbuje stać się nieco większe. Czyli jak każde. Dziesiątki ludzi, którzy pędziliby na oślep przed siebie gdyby nie lód i kałuże. Już z samego rana w wyścigu gryzoni ścigają się ludzie z pozoru jednakowi. Czasem możemy jednak z tłumu wybrać takie indywiduum, które odbiega całym swoim jestestwem od całokształtu społeczeństwa. Reszta jest jednak taka sama. Pogoń za kasą, pozycją bądź po prostu chęć przeżycia. Nie prowadzi to do niczego dobrego.


Their tears are filling up their glasses
No expression, no expression
Hide my head I wanna drown my sorrow
No tomorrow, no tomorrow


Coraz większy procent ludzi w państwach rozwiniętych i rozwijających się zaczyna cierpieć na efekty uboczne kultury masowej. Media, niczym prorocy religii absolutnej, wyznaczają ludziom cele i obowiązki, których nie przestrzeganie może skutkować... no właśnie! Czym? Byciem nie-trendy?
- Mamo, a ten serek mogę? Tani jest.
- Ten? A co to? Nie widziałam żeby reklamowali...
- Ale mogę?
- Odłóż to, jak ich nie stać na reklamę to z nimi coś musi być nie tak, że się nie sprzedają...
/Anonimowi statyści z Tesco/
Ludzka głupota osiąga apogeum.

Children waiting for the day they feel good
Happy Birthday, Happy Birthday
And I feel the way that every child should
Sit and listen, sit and listen

Jak dotąd nie skażona sfera życia – dzieciństwo – była oazą marzeń, spokoju i zabawy. Nawet to powoli zaczyna ustępować na rzecz ustaw, praw, obowiązków, przymusowej nauki od wczesnych lat życia. Proponuję nie robić już dzieci, żeby nie psuć im dzieciństwa, o! I tu nie chodzi o to, drodzy ministrowie i panowie na wysokich stolcach, że wiedzę należy wcześnie przyswajać, o nie. Nie liczy się czas tylko jakość. A ona spada z każdym rokiem. Leci na łeb na szyję i niedługo skręci sobie kark i umrze.


Went to school and I was very nervous
No one knew me, no one knew me
Hello teacher tell me what's my lesson
Look right through me, look right through me


Metody nauczania sprzed lat różnią się dramatycznie od tych, prezentowanych przez współczesne szkolnictwo. Dyscyplina upadła, motywacja do nauki również. Ślepi i niewykształceni nauczyciele próbują nauczyć innych czegoś, o czym sami nie mają bladego pojęcia. Współczesność oferuje fantastyczne sposoby na pogłębianie naszej wiedzy, lecz tylko nieliczni umieją z nich skorzystać. O ile chcą.


And I find it kind of funny
I find it kind of sad
The dreams in which I'm dying
Are the best I've ever had


Bierność nie wskazana. Nadmierna aktywność zbanowana. Wolność słowa na cenzurowanym. Trend ten postępuje niezmiennie od lat, czasem tylko dając się porwać chwilowo jakiejś rewolucji, aby następnie wrócić do 'normy'. Najważniejsze jest to, żeby żyć według swoich własnych idei i poglądów. Niestety, jak zostaniemy ukształtowani we wczesnych latach życia, tak nam już pozostanie na starość...


I find it hard to tell you
I find it hard to take
When people run in circles
It's a very very...

I tak ludzkość zatacza nieustannie kręgi, wokół tego, co najbardziej ludzkie. Wokół ludzkiej głupoty.

...mad world.




Wyspiański wyzwala!


Link 28.01.2010 :: 18:36 Komentuj (0)
Jak wspominałem takoż uczyniłem. Z pełna pre i post medytacją popełniłem tę niniejszą recenzję. Za wszystkie błędy strasznie nie-żałuję i nie-obiecuję poprawy, amEnt.

Pustki „Wesoły jestem” - Kolejny utwór Pustek, który zachęca mnie do bliższego poznania ich tfurczości. Radosna melodia, wesoły głos i nie do końca wesołe przesłanie, choć to w sumie rzecz sporna, mi tam się podoba niezmiernie ;)

S. Soyka „Kocham Kraków” - Krótki utwór, będący ciekawym hołdem dla Krakowa. Podoba mi się zarówno wokal jak i miła dla ucha muzyka, szczególnie kawałki na pianinie.

Whitehouse (feat. Novika) „Pociecho moja Ty, książeczko” - uważam że ten kawałek jest piękny.
Miły, kobiecy wokal i słowa, które zapadły mi w pamięć pomimo braku chęci do głebszych interpretacji. Jak zwykle ;]

Digit All Love „W czyichże rękach byłem manekinem” - paraliżująco intrygujący głos. Słucham tego głównie dla melodyjności utworu i dla tego głosu... można wpaść w jakiś trans albo coś... Polecam ;]

Agressiva 69 „Gdy przyjdzie mi ten świat porzucić” - świetny utwór, Agressiva trzyma formę, podobnie jak na płycie Gajcego. Styl nieco inny niż tam, lecz kompozycja utworu i melodia są godne samego Wyspiańskiego.

NOT - „Niech nikt nad grobem mi nie płacze” - charakterystyczny głos, ciekawy styl. Od razu wiedziałem, że mam do czynienia z kolejnym utworem tego nieco alternatywo-rockowego zespołu Not. Świetne.

Kanał Audytywny „O kocham Kraków & Bądż jak meteor jak błyskańce” - definitywnie nie mój rodzaj muzyki, ale żeby obiektywnie ocenić – przesłuchałem dzielnie i to nie jeden raz, a także zagłębiłem się w inne utwory tej grupy. Przyznam, że są oryginalni i lubią autobusy. Mimo wszystko nie usunę tego kawałka z mojej playlisty ;d

Oszibarack „Z i wg "Legionu" - Fajne. Ciekawe połączenie nowoczesnego stylu muzycznego z tekstem, który pasowałby raczej do jakiegoś utworu folkowego. Na szczęście wokal niweluje ten mezalians.

Dr. No (feat. Misia Furtak) „Jakżeż ja się uspokoję” - Miłe. Utwór został nagrany w dwóch wersjach na tej płycie, sądzę że oba są bardzo fajne. W wykonaniu pana Nooo i Misia mamy wersję szybszą i bardziej melodyjną.

Hetane "Nienawidzimy" – Jak dla mnie tym razem Hetane dało ciała, a nawet zwłoki. Jakoś nie spodobało mi się to, wykonanie tego utwory przypomina mi pieśni i wycia niektóych polskich, popowych 'piosenkarek'. Dlaczemu? A ja to nie wiem, bo niby skąd.

Wu-Hae "Veni Creator"- Kolejny zespół o radośnie nie znanej mi nazwie. Utwór jakiś taki pseudo podniosły, ciekawy, wybija się ponad przeciętność i nic poza tym. Mimo to lubię ten kawałek a raczej nie mam nic przeciwko.

Hedone "I ciągle widzę ich twarze" – Niewiem czemu, ale ta nuta przyprawia mnie o jakieś halucyny. Moja wyobraźnia włącza się aż nadto i dzieją się dziwne rzeczy... aż meni ciarki przechodzą jak tego słucham. Z jednej strony miłe dla ucha, z drugiej działa na mnie schizoidalnie. Super.

Linia "Wesoły jestem wesoły" – Smętne. Pustki spisały się o wiele lepiej. Może kliamat tej melodii bardziej pasuje do słów ale mi sama muzyka specjalnie nie przypadłą do gustu. Naaastepny proszę!

Klim "Ach krzywdzisz ludzi" – Jeden z kawałków o któych nawet nie pamiętam że istnieją na płycie. I kolejny, który przypomina mi polską scene popową. Jak dla mnei – poniżej średniej. Neeext!

Pustki "Jakżesz ja się uspokoję" – Oh oh, no i mamy drugą wersję. Wersja spokojniejsza z rewelacyjnym tłem dźwiękowym, narastającym do pewnego momentu wzbudzając mocniejsze emocje. Jak wspominałem – lubię obie wersje, byleby nie były jedna po drugiej

Made In Poland "Bądź jak meteor jak błyskańce" – Średnie. Zaznaczę na starcie. I na starcie zakończę. Aczkolwiek nie mam nic przeciwko jak sobie leci.

Popupkiller "Świata kształt" – Ciekawy, (zapewne emocjonująco-ekstatyczny) kawałek, który jednak nie przypadł mi do większego gusty. Średnie, a niech se leci. Tekst jest jednak zajefajny.

Los Pierdols „Taniec Chochoła” - Ci panowie robią prawdziwy lospierdol. Uwaga uwaga – jedyny growlowany kawałek na całej płycie. Mocne brzmienie i głos jak gruźlik po przejściach. Bardzo 'oryginalne' zakończenie płyty. Po głębszym zastanowieniu – demoniczny głos do demonicznego chochoła jest jak najbardziej trafiony. Mimo to nie słucham tego zbyt często ;D


Podsumowując:
Zacznę może od nazwy albumu. Nie wiem czemu ale zawsze mnie rozpier-z-dala na łopatki. Leżę i kwiczę niczym zarzynane prosię na zapleczu MakDonalda. To chyba ma związek z moim niechlubnym elektroniczno-informatycznym wykształceniem ;D A tak zagłębiając się w całokształt...
Album kontrastów. Mamy tu mozaikę muzyczną, komponującą się w jakąś większą całość, która zapewne ozdobi jakąś katedrę i przysporzy studentom wielu kolejnych nieprzespanych nocy. Po przesłuchaniu całej płyty zazwyczaj jestem intelektualnie pożywiony, choć niektóre kawałki nieustannie gwałcą mnie przez ucho. I wydaje misie, że jeszcze przez jakiś czas będę chorował na wyspiańsicę.
Ah Oh to na tyle. Dobranoc Żuczki.



Gajcy!


Link 19.01.2010 :: 21:05 Komentuj (5)
Dzięki pewnemu Entkowi poznałem ten ciekawy albumik. Utworów słucham już dłuuuższy czas, większość się mi spodobała wręcz obsesyjnie. Uważam, że sam pomysł na stworzenie albumu na podstawie wierszy jest bardzo trafiony. Ta płyta to właśnie składanka różnych wykonawców, a teksty są utworami Gajcego.

To ja może,
tak...
utwór po utworze:

1. Maleo "Pytanie" – Zespołu tego nie znałem wcześniej, wiem tylko, że grają reggał. Kawałek ten wprawia mnie subtelnie w pozytywny nastrój i jest ciekawym początkiem dla całej płyty. Bardzo przyjemne. Świetnie się tego słucha jadąc spóźnionym pociągiem na uczelnię ;D
2. Agressiva 69 "Schodząc" – Kolejny, nie znany mi zespół. Po przesłuchaniu tego utworu zachciałem jednak poznać ich bliżej. Tekst jest nieco zakręcony, nie pokusiłem się jeszcze o jakąś głębszą interpretację (ze względu na wykształcenie ścisłe;] ) Muzyka idealnie skomponowana z tekstem. Jak dla mnie nieco psychodeliczne, ale jak najbardziej pozytywne.
3. Fat Belly Family "Droga Tajemnic" – Zespół ten znam jedynie z nazwy. Kawałek nieco mocniejszy w brzmieniu od poprzednich. Początkowo słuchało mi się świetnie, z czasem jednak (po wielu przesłuchaniach całej płyty) całkowicie się nim znudziłem. Coś mi nie pasuje w wokalu, robi się nużący, choć wydaje się początkowo przesycony emocjami.
4. Żywiołak "Moja mała" – Początkowo nie zwróciłem uwagi na to, kto kawałek ten zagrał. Po pierwszych oporach (wynikających z nietypowego stylu muzycznego) postanowiłem nieco lepiej się wsłuchać w słowa i melodię. Z każdym kolejnym odsłuchaniem utwór ten stawał mi się coraz bliższy aż w końcu spodobał się na dobre. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy spostrzegłem, iż jest to utwór Żywiołaka, których twórczość tak dobrze znam. Styl całkowicie odmienny od nich, wręcz jakiś taki obcy. Ale oceniam pozytywnie!
5. Kazik "Modlitwa za rzeczy" – Kazik w pełnej krasie. Rewelacyjna i typowa dla niego muzyka. Jak zwykle świetny wokal. Zakończenie świetne i chyba jeszcze bardziej oddaje Kaziowy styl. Jeden z moich ulubionych kawałków z tej płyty.
6. Pogodno "O szewcu zadumanym" – Ekhm… Hmm… Tego… Nie dam rady tego nawet przesłuchać do końca… Może się nie znam, ale dla mnie to beznadzieja. Na słowa nawet nie patrzę, skoro słuchać się tego nie da. Nie lube, a fe.
7. Hetane "Czarne okna" – Zespół mi nie znany, ale już ich lubię. Wokalistka ma ciekawy i charakterystyczna głos, który rozpoznaje bez trudu w innych jej utworach. Tekst ten dobrze jest przemyśleć i zastanowić się nad przesłaniem. Mi się nie chce ;D  
8. N.O.T. "Jestem tutaj" – Ten utwór tak jakoś troszkę mi przypomina kawałek Aggressivy, natomiast melodia i wokal są już całkiem inne. Ocena pozytywna, z zespołem postanowiłem się bliżej zapoznać. Świetnie się tego słucha wracając spóźnionym pociągiem z wykładów ;D Podobają mi się ciekawe metafory zawarte w słowach (czy jak tam te małe futrzaki się zwą)
9. Made in Poland "Wezwanie" – Takie... jakieś... monotonne. Niezbyt często zwracam uwagę na to że ten kawałek właśnie leci. Jakieś takie... no.
10. Pustki "Wierszo szukaniu" – O zespole coś już wiem, parę utworów znam. Ten jest świetny, podoba mi się wokal, melodyjne refreny oraz wokal. Wspominałem że fajny głos ma wokalistka? Tak? Ehh, no dobra, słowa też są świetne, to jeden z moich numer jeden na płycie.
11. Karolina Cicha "Miłość bez jutra" – Rewelacyjny utwór. Świetne słowa, piękny wokal, instrumentalny perfekcjonizm. Może troszkę przesadzam, ale strasznie mi się to spodobało, jak i drugi kawałek na tej płycie nagrany przez Karolcię. Chyba muszę poznać resztę jej twórczości. Mogę tego słuchać non stop.
12. Armia "Wczorajszemu" – Kolejny nieco mocniejszy kawałek i kolejny który po dłuższym czasie mnie troszkę zmęczył ale nie aż tak. Lubię wciąż tego słuchać, podśpiewując sobie gdy nikt nie słyszy, o!
13. Kawałek Kulki "Bajka" – Miła dla ucha piosenka, można powiedzieć że to faktycznie taka bajeczka. Pomimo tematyki, nuta ta wprowadza mnie w nastrój pozytywny.
14. Karotka "Bajka druga" – kolejna bajeczka. Znów bardzo ładna, wokal marchewki podoba mi się bardzo. Tego jak i poprzedniego kawałka słucham chyba najczęściej. Przyjemne, melodyjne i pełne energii.
15. 52UM "Do potomnego" – Smętne. Zdecydowanie i niezaprzeczalnie. Szybko mi się znudziło a teraz to już w o ghule omijam ten utwór słuchając całej płyty. Kiedyś mi się podobało.
16. Karolina Cicha "1942. Noc wigilijna" – Wspominany wcześniej, kolejny kawałek Karolinki. Nagrany w stylu kolędowym a słowa są po prostu zakręcone i boskie. Koniecznie przesłuchać! I puścić przy wigilijnym stole ;>
17. Dezerter "Śpiew murów" – Dezerter trzyma formę. Według mnie świetnie dobrali sobie utwór. Pasuje poniekąd do ich twórczości. Bardzo fajnie nagrane ‘głosy murów’. Utwór ten świetnie działa na wyobraźnię, wart dokładniejszego przesłuchania, polecam!
18. Lech Janerka "Święty kucharz od Hipciego" – taki… epilog. Krótki, ponury i pasuje jako zakończenie całej płyty. Dla ciekawskich – zapoznajcie się z historią Kilińskiego oraz z akcją z czołgiem… Raczej tego nie słucham zbyt często ze względu na małą wartość muzyczną (to raczej nie jest 'piosenka do słuchania') i wręcz przytłaczającą trafność utworu (dla znających realia)

Podsumowując.
Płyta jest całkiem stonowana. Nie ma większych odskoczni od ogólnego stylu. Choć każdy utwór jest inny, wszystkie razem się doskonale komponują. Zainteresowanych przesłaniem utworów odsyłam do historii Gajcego oraz do jego dzieł. To tyle na dziś, teraz zabieram się za starszy album 'Wyspiański Wyzwala'





Created by Jay-Jay
Modified by Dragoth