Czas Wolny
Link 24.05.2008 :: 22:48 Komentuj (4)
Nie ma to jak kawał dobrej rozrywki i sporo relaksu. Tak się składa że ostatnie dni minęły właśnie na takich miłych sposobach spędzania wolnego czasu ( którego mam ostatnio aż za wiele ) jak wyjazd w góry i oglądnięcie paru dobrych filmów ( w tym w kinie! XD ) A że właśnie zajadam sobie chipsy jakieśtam popijając strasznie nie zdrową colą to chętnie podzielę się moimi przeżyciami ( przy okazji wytłuszczę nieco klawiaturę )
W czwartek niespodziewanie wyjechałem w góry do Soblówki. Niespodziewanie gdyż o samym wyjeździe dowiedziałem się dzień wcześniej, a o tym, że pobyt tam będzie dwudniowy dopiero, późnym wieczorem. Wybraliśmy się rodzinnie na dwa auta, jako że jechała rodzina i jeszcze trochę. Sam dojazd był umilany muzyką... hmm, nie pamiętem :/ Ale to było dziwne i polskie. Na miejscu, po przejściu kawałka nieźle ubłoconej drogi, ukazała się chatka otoczona kolejno: polanką, kozami, laskiem oraz strumyczkiem. Przywitała nas sędziwa gospodyni tegoż domostwa i w czasie, gdy oczekiwaliśmy na restę gospodarzy –naszych dobrych znajomych, rozmawialiśmy o wiekowości tego miejsca. Okazało się być starsze od naszej rozmówczyni. Mimo wszystko według pewnych doniesień nasz domek ma po części ponad 200 lat więc przebija ten o jakiś wiek. Następnie przygotowaliśmy obiad i przywitaliśmy gospodarzy w ich własnym domu. Po obiadku i grze w karciane scrabble udaliśmy się na wycieczkę krajoznawczą, niestety pomimo mich protestów cały czas szliśmy drogą mijając domy zamiast dzikiej przyrody... Następny raz ja prowadzę. Wieczór minął na grze w FarCry i robieniu pizzy. Wyszła idealna i nas pięknie zapchała. Rano nadal była zjadliwa po odgrzaniu. Do pozostałych atrakcji tego miejsca należy oczywiście lokalna fauna i flora, przecudny króliś domowy oraz piesek aktualnych turystów zamieszkujących chatkę. Noc minęła spokojnie, poranek również, szkoda tylko było się już zbierać. Zarówno to miejsce jak i jego właściciele i bywalcy są rewelacyjni.
W piątek jeszcze zaliczyłem pierwszą część Evil Dead (Martwe Zło, ach, klasyk!)
Dziś natomiast wybrałem się do kina na Indiana Jonesa. Film świetny, początkowo myślałem że nie utrzyma jakości poprzednich części. Udał się jednak znakomicie choć miał baaardzo wiele elementów fantastycznych a w zasadzie SF. Nie umniejszyło to jednak faktu, iż jest to bardzo dobra kontynuacja serii. Główny aktor, choć już ma swoje lata, nieźle się spisuje w swojej roli, nie ukrywając swojego wieku ;] Fabuła może nie zaskoczy bystrego człowieka ale i nie zanudzi, jest bardzo dobra. Moja opinia: Polecam jak najbardziej! Dużo akcji, niezły humor (który utrzymuje się na twarzach widzów jeszcze długo po seansie) i jak zwykle spektakularne zakończenie.
Podsumowując ostatnie dni:
- Pooddychałem górskim powietrzem
- Poznałem smak czekolady 3 lata po dacie ważności
- Nasłuchałem się wielu komicznych anegdotek
- Przypomniałem sobie klimaty starych filmów grozy
- Wybrudziłem właśnie klawiaturę chipsami
- Oglądałem nowego starego Indiana
- Zrelaksowałem się i rozerwałem w jednym
- Udowodniłem że nadal jestem niezły w strzelanki i że umiem pokroić paprykę
Dobra, koniec bo mi się jedzonko skończyło, idę spać.
Created by Jay-Jay
Modified by
Dragoth