Escape the Matrix!
Link 18.01.2007 :: 07:57 Komentuj (5)
"Wiesz, czemu tu jesteś? Bo wiesz o czymś. Nie umiesz tego wytłumaczyć, ale to czujesz. Całe życie czułeś, że świat jest jakiś dziwny."
Matrix
Idę jak co dzień ulicą… Muzyka z odtwarzacza zagłusza wszystkie odgłosy ze świata zewnętrznego. Mogę tylko spoglądać na wszystko wokół. I co widzę? Ludzi. Szybkim krokiem zmierzających do swego celu. Zwykli, szarzy, nic dla mnie nie znaczący ludzie. Cóż celem ich jest? Praca, szkoła, zakupy lub też powrót do miejsca szumnie zwanego domem. Wszystko pięknie poukładane, zapięte na ostatni guzik. Wstajemy rano, idziemy do pracy/szkoły, wracamy do domu, ewentualnie robimy zakupy. I tak codziennie…
„Chcesz stanowić o sobie. A Matrix to sztuczna rzeczywistość. Która przysłoniła ci prawdę. Prawdę o tym że jesteś niewolnikiem”
Matrix
Gdy idę tak ulicą czasem zdaje mi się że tkwię w Matrixie bądź w mieście Libria, w którym rozgrywa się fabuła Equilibrium. Bezimienni osobnicy wykonujący czynności narzucone przez system. Większość ludzi pracująca i żyjąca dla dobra ogółu. Jak mrówki w mrowisku. Niektórym wydaje się nawet, że są szczęśliwi… To wszystko to złudzenie. Media kierują ludzkim życiem równie dobrze, jak ustawy rządowe. Szczęśliwa rodzinka w reklamie margaryny czy idealnie piękne modelki w reklamach szamponów. Wszystko to jest uznawane za ideały szczęścia i piękna. Ogłupieni ludzie dążą do tego aby też być właśnie tacy, widzą w tym swój życiowy cel. I tak system zapewnia sobie, że każdy element jego zasilania będzie żył według jego reguł, osiągając narzucone przezeń standardy.
"Chodzi o to, by mieć prawo zapragnąć dla siebie czegoś choćby najgłupszego. przecie to najgłupsze w istocie (...) zawiera w sobie to, co jest dla nas najważniejsze i najcenniejsze: naszą osobowość i indywidualność."
Fiodor Dostojewski
Niektórzy jednak wybierają czerwoną pigułkę…
I cóż wtedy? Przejrzenie na oczy, zrozumienie, że świat to wielki system manipulacji, korupcji i konsumpcji. Na większą skalę widać, że wszystko i tak sprowadza się walki o przetrwanie i do powiedzenia, że silniejszy zawsze zwycięża…
Cóż takiego robią buntownicy, którzy choć trochę rozumieją "na czym ten świat stoi"? Starają się żyć własnym życiem, według własnych reguł i wartości. Wielu, dzięki silnym postanowieniom osiąga wiele wspaniałych rezultatów. Są oni prawdziwi… Nie obchodzi ich ten, który wszystkim kieruje…
A któż w końcu siedzi na szczycie całej tej piramidy władzy? Kto jest wielkim manipulatorem, wielkim bratem systemu zwanego cywilizacją? Otóż nikt… System jest tworem wyimaginowanym lecz jak widać zarówno bardzo rzeczywistym.
Pomyślmy jednak o próbie zniszczenia systemu. Pracujesz w dużej firmie? Harujesz całymi dniami? Zrezygnuj z takiej pracy, poszukaj jakiejś mało zajmującej, za pensję której można ledwo wyżyć… Czasu dużo, można się rozwijać, spędzać miło czas. Nie nakręcamy wtedy systemu, nie jesteśmy trybikami ważnej maszynerii.
"Własna, wolno i swobodna wola stanowi najkorzystniejszą korzyść, wskutek której wciąż diabli biorą wszystkie systemy i teorie."
Fiodor Dostojewski
Lecz prędzej czy później system da o sobie znać… przyjdą rachunki, znikną perspektywy spokojnego życia bez stresów… I znów wrócić trzeba do walki o władzę, w której nie ma wygranych. Od systemu nie da się uciec na zewnątrz. Bo nie ma żadnego „na zewnątrz”…
"...człowiek koniecznie chce rozsądku i korzyści? człowiek chce tylko chcieć samodzielnie, jakakolwiek byłaby cena owej samodzielności."
Fiodor Dostojewski
Created by Jay-Jay
Modified by
Dragoth