Empatia. Dar czy przekleństwo? Broń czy lekarstwo?
Dla psychologów jest to zdolność pozwalająca na odczuwanie stanów psychicznych innych ludzi oraz pozwalająca na wczucie się w kogoś, przyjęcie jego sposobu rozumowania. Pojęcie to obejmuje jednak nieco większy zakres. Z własnych doświadczeń oraz z wiedzy zaczerpniętej z Internetu postanowiłem sklasyfikować wszystkie rodzaje empatii i ich cechy, zarówno wady i zalety.
Zacznę od osób pozbawionych tej cechy, bądź posiadających ją w bardzo małym stopniu. Tacy ludzie, można by powiedzieć, że są ślepi emocjonalnie. Nie potrafią ocenić stanu innych osób ani nawet komuś współczuć oraz w wielu przypadkach nie potrafią ukryć własnych emocji. Nie trudno stwierdzić, że osoby takie dbają tylko o siebie, nie obchodzi ich los innych.
Do następnej grupy zaliczyć można zwykłych ludzi. Każdy potrafi współczuć, zrozumieć choć trochę innych. Każdy potrafi także skrzywdzić innych i z czasem zapomnieć o tym.
Kolejne grupy ludzi można śmiało nazwać empatami. Są to ludzie potrafiący dostrzec to czego nie widzą inni. Czasami swoim własnym kosztem…
Najprostsi potrafią po prostu lepiej odczytywać nastroje innych osób, nawet gdy skrywają oni swe uczucia bądź czasem nawet nie zdają sobie z nich sprawy. Jest to raczej pozytywna cecha, lecz można ją wykorzystać i w złych celach.
Posiadających jeszcze większą empatię można już nazwać przeklętymi. W zasadzie nie posiadają własnych emocji, doskonale natomiast współodczuwają. Można powiedzieć, że stają się tacy, jak osoby z którymi przebywają. Czują ból gdy ktoś cierpi, są radośni gdy inni są weseli., w gronie znajomych są duszą towarzystwa, a w samotności są puści i bezbarwni. Można powiedzieć że są „Nadwrażliwi”. Tej cechy w złych celach wykorzystać już nie można. Empata nie skrzywdzi innej osoby ani nie wykorzysta tego, że czyta w innych jak w książce, do własnych celów, wszak sam doświadczyłby cierpienia.
Najlepsi i zarazem najniebezpieczniejsi empaci, to tacy, którzy potrafią jak powyżsi, czytać ludzkie emocje a zarazem posiadać własne, nie będąc uzależnionym od nikogo oraz tacy, którzy dodatkowo potrafią wpływać na innych, przekonywać do własnych racji. Jest to skrajny przypadek. Swoje umiejętności może zarówno użyć po to, aby pomóc innym a także dla własnych korzyści. Zdolności manipulacyjne są bardzo potężne.
Jak widać, jest to zarówno dar jak i przekleństwo. Można z pomocą empatii pomagać innym a także ich ranić czy wręcz niszczyć, wykorzystując do własnych celów.
Dla wszystkich nadwrażliwych a zarazem przeklętych, dla wszystkich współczujących oraz dla zagubionych w lustrzanym dobiciu ten oto wiersz, doskonale oddający realia sytuacji:

Prof. Kazimierz Dąbrowski
"Posłanie do Nadwrażliwych"

Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
za Waszą czułość w nieczułości świata
za niepewność - wśród jego pewności
za to że odczuwacie tak jak siebie
samych zarażając się każdym bólem
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością
która nie ma dna
za potrzebę oczyszczania rąk
z niewidzialnego nawet
brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
Za Wasz lęk przed absurdem istnienia
I delikatność nie mówienia innym
tego co w nich widzicie
za niezaradność w rzeczach zwykłych
i umiejętność obcowania z niezwykłością
za realizm transcendentalny
i brak realizmu rzeczowego
za nieprzystosowanie do tego co jest
a przystosowanie do tego co być powinno
za to co nieskończone-nieznane-
niewypowiedziane, ukryte w nas
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
Za Waszą twórczość i ekstazę
Za Wasze zachłanne przyjaźnie,
Miłość i lęk, że miłość mogłaby
Umrzeć jeszcze przed Wami
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
Za Wasze uzdolnienia-nigdy niewykorzystane
(niedocenianie Waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą do Was)
za to, że chcą Was zmienić
zamiast naśladować
że jesteście leczeni zamiast leczyć świat
za Waszą boską moc zniszczoną przez
zwierzęcą siłę
za niezwykłość i samotność
Waszych dróg
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi





Komentarze:

16.03.2007 :: 09:08 :: 85.89.162.195
RiStA
Zastanawiałem się nad tym, samemu jakoś niedawno, czy to jest dar czy przekleństwo, czy chciałbym być inny. Zamyka to moją drogę do szczęścia, nie sama Emapatia, ale Nadwrażliwość która jej towarzyszy. Sam robię dla niktórych "niezwykłe" rzeczy, nawet często od mojej dziewczyny słyszę "podziwiam Cie :o wow". Jak to ja wyciągne ręke i otworzę się po kłotni, po której powinnienem usłyszeć przepraszam, ale ona gdy jest zła potrafi być nawet złośliwa, i dopiero jak ja pozbęde się dla dobra sprawy żalu i przykrości, i spokojnie jej powiem jak się poczułem i co zrobiła i jak ja to widze, to uświadamia sobie cała sprawe i czasem potrafi przeprosic, czasem nie. Czesto wlasnie tak jak napisales "Potrafi Zranić i Zapomnieć". A ja gdy tylko zrobię coś nie tak to staje na głowie, żeby tylko upewnić się że wszystko jest w porządku, że nie jest już zła... a moja nadwrażliwość połączona z empatią pyta się mnie gdy ona tak nie robi "dlaczego ona tak nie zrobi jak [według mojej empatii i nadwrażliwości] powinna? Czy to dlatego że mnie nie kocha?" i te dwa pytania są początkiem schizofrenicznego doła spowodowanego NADwrażliwością.. bo to nie jest wrażliwość, to jest NADwrażliwość.
pozdrawiam

jeśli ktoś chciałbym nawiązać kontakt --> gg: 6479334

07.02.2007 :: 20:28 :: 83.22.192.14
nat
Błąd w posłaniu dla nadrwrazliwych, gdzieś w 3 wersie.

16.01.2007 :: 11:57 :: 83.175.191.13
xyz
Nie uwazam empatii za dar. Tworzy kolejne rany w mojej duszy, dla mnie to przeklenstwo, najbardziej boli gdy pomoc nie moge. Nie umiemplakac, tylko sie zloszcze, sa momenty w ktorych nie moge juz dluzej... i na co mi ten "dar" ? i tak zawsze jestem samotna i sama ze wszystkim, do tego dochodza ludzie, ktorzy nawet jak nie chca nic mowic to nie musza, ja i tak wiem. Jedno spojrzenie prosto w oczy i wszystko wiadomo, mozna czytac jak z otwartej ksiegi. Ostatnio przestalam patrzec ludzia w oczy, to za bardzo boli ...

15.01.2007 :: 06:26 :: 83.17.131.227
madine
świetne podsumowanie empatii!sama jestem ciekawa co tu dalej będzie powstawać, a może Twój blog zmobilizuje mnie do stworzenia własnego? kto wie...tak trzymać!




14.01.2007 :: 15:59 :: 62.233.230.186
rasta.ownlog
od dawna miałam napisać to na blogu:) że słuchm wszystkiego, a nie zmieniacm sie przecież :) to bez sensu zmeiniać siebie,empatia to zdecydowanie dar.
pozdrawiam
ps. cały weekend z matmą :)łepek boli

14.01.2007 :: 11:03 :: 80.55.75.63
monika
Ten wiersz znam od dawna. Wciąż plącze się gdzieś po mojej głowie.
Empatia to jeden z wielu darów, które mogliśmy otrzymać. Jak go wykorzystamy zależy od nas samych. I co więcej mogę napisać? Wszystko jest w notce.

14.01.2007 :: 11:02 :: 62.29.134.2
Nemezis
Czasami najlepiej byłoby nic nie czuć. Ale tak się nie da, a jeśli się da to prowadzi do całkowitej degradacji duszy, sumienia. Ale co z empatami. Może "nadwrażliwi" są jak pasożyty, które żywią się uczuciami innych, bo sami takowych nie posiadają, a może bardzo chcą. A może po prostu są bardzo dobrymi aktorami, bo są.
Cóż empatia jest czasami dobra, dla innych osób, które potrzebują wsparcia, czy pomocy, dla empaty może być jedynie przekleństwem.Bo czasami nie będzie potrafił inaczej, bo czasami będzie znał tylko jedną drogę.


ownlog.com :: forum :: wróć