Idę dziś rano na autobus, mijam sędziwą czereśnię, drzewa owocowe w moim ogródku a następnie wiele innych dalej po drodze spotykanych. Pięknie zakwitły, wszystkie co do jednego. Widać że nastąpiła w końcu wiosna. Szkoda że w barwach śmierci...
Dwa lata temu zmiany w pogodzie w okresie na przełomie zimy i wiosny spowodowały wymrożenie drzew owocowych i tym podobnych. Katastrofa co prawda naturalna lecz spowodowana działaniami człowieka - efektem cieplarnianym... Teraz jednak jest o wiele gorzej. O czym w takim razie mówię? Przecież kwiatów wiele na drzewach, wszystko kwitnie pięknie... Ale jest coś co mnie przeraziło...
Parę dni temu zdałem sobie z tego sprawę. Szedłem jak zwykle do domu, mijałem wciąż te same drzewa obsypane kwiatami. Zastanawiałem się jak obfite będą tegoroczne zbiory i w tym momencie, dopiero w tym, zdałem sobie sprawę z wszechobecnej ciszy... Tak, ciszy, która mnie przeraziła. Dlaczego? Ptaki słyszałem, owszem, choć może nie tak wiele jak być powinno. Ale największą grozą był dla mnie brak odgłosów maleńkich robotnic. Pszczół. Zorientowałem się dopiero wtedy. Sięgnąłem natychmiast pamięcią parę dni wstecz, przypomniałem sobie, iż również wcześniej nie słyszałem ani nie widziałem żadnych pszczół, które co roku pieczołowicie pracują przy tych wszystkich kwiatkach i na drzewach. Brakło nawet innych owadów, nie tylko pszczoły trudniły się zapylaniem kwiatów. Nie ma nic... Bez nich nie będzie owoców, nie będzie zbiorów. Zmienna pogoda w zimie zabiła wszystkie pszczoły i setki innych gatunków owadów w tym roku. Bez owadów wiele ptaków nie będzie miało pożywienia. Liczebność roślin również się pomniejszy. Bez owoców inne z kolei owady wyginą, pozostawiając większych owadożerców bez pożywienia. Lecz nie tylko pogoda ma wpływ na wyniszczanie pszczelej populacji. Według badań naukowców największą szkodę czynią im niektóre rodzaje fal radiowych w tym przede wszystkim te z telefonów komórkowych. Zaburzają pracę ich zmysłów nawigacyjnych przez co owady tracą orientację i nie mogą trafić do swojego gniazda. Według badań statystycznych wszystkie pszczoły mogą wyginąć w ciągu paru lat. Pogoda sprawia, że stanie się to jeszcze prędzej. A gdy takie czarne czasy już nastaną, według prognoz badaczy w ciągu dziesięciu kolejnych lat zabraknie żywności dla ludzi. Skoro dla ludzi to i dla wielu innych gatunków tak samo...
W tym roku nie będzie owoców...
W tym roku i może w przyszłym również....
Kto wie czy anihilacja gatunku ludzkiego właśnie się nie rozpoczęła?




Komentarze:

10.06.2008 :: 15:27 :: 81.219.42.161
Jarogniewa
No well... One potrzebują trochę czasu na przebudzenie...

28.04.2008 :: 17:05 :: 85.221.147.199
naamaah
Ostatnio byłam na mojej działce i było pełno pszczół. Pszczół, trzmieli, os i innych paskudztw, których nawet sie trochę boje. Wiec głowa do góry :) może maiły przerwę ;)


ownlog.com :: forum :: wróć