†Xięga Gości†


Dodaj wpis
Zobacz
O mnie słów kilka


†Archiwum†

2008
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



†Linki†

†Duszyczki:

=^.^=
Amberek
Altheriol
Dziurawiec
Iluvatarek
Luinnar
Małgorzata
Nicram
Wiórki Kokosowe
Ziu

†Stronice wiedzy:

Aletheia
Last FM
Moje LastFM
Racjonalista
SlipKnot.pl - Największy serwis o Slipknot w Polsce
blog counter


 








This is the end of everything...


Link 27.01.2007 :: 20:50 Komentuj (5)
Mmmm, mroczny tytuł, co nie? I faktycznie rozprawiał będę tutaj o końcu wszystkiego. Inspiracją byłą dla mnie szkoła…
A teraz konkrety. Na ostatnich zajęciach na jednym z przedmiotów zawodowych nasz nauczyciel postanowił nam zrobić wykład o… końcu świata. Hmm… Tego chyba w planie Przyrządów Pomiarowych nie było ale mogę się mylić. No więc nasz przemiły belferek opowiedział nam o możliwych wariantach końca istnienia świata a dokładniej ziemi i w zasadzie układu słonecznego także. Czas więc na trochę pesymizmu dla ludzi mających wielkie plany na przyszłość :D
No więc… Tak w ogóle to jakie znamy najbardziej prawdopodobne scenariusze armagedonu? Pominę apokalipsę św. Jana… Możliwości jest wiele. Słońce może się wypalić… Nie, nie zgaśnie i nie zamarzniemy, po prostu nas pochłonie. Dlaczego? Gdy w słońcu wyczerpią się zapasy paliwa zacznie ono rosnąć do ogromnych rozmiarów. Naprawdę ogromnych… Także Mars zostałby pochłonięty tak więc wyobraźmy sobie jakie będzie wtedy duuuuże… Hmm, ale niestety dopiero za kilka milionów lat.
Kolejna potwierdzona przez naukowców wersja wydarzeń zwala wszystko na czarną dziurę. Chyba opisywać nie muszę, że jest to niewielki obiekt o kolosalnej masie pochłaniający wszelką materię wokół. Z powodu gigantycznych sił grawitacyjnych. Naukowcy odkryli, że w naszej galaktyce istnieje takowy żarłoczny obiekt i że zbliża się on prosto na nasz układ słoneczny. Wesoło, nie? Ale jak w przypadku rosnącego słoneczka tak i tutaj przewidywany czas – za kilka milionów lat.
Może więc coś szybszego? Proszę bardzo, oto wersje dla niecierpliwych ;]
Naukowcy przypuszczają, że coś się we świecie niedobrego dzieje. Chodzi tu mianowicie o pewną tak zwaną czarną/ciemną materię. Choć jest to jak dotąd domysł pozostający w sferze fantastyki naukowej to wielu badaczy na świecie już przyjmuje istnienie tej dziwnej materii za oczywiste. Jest to coś w rodzaju spoiwa wszechświata. Odpowiada między innymi za siły grawitacyjne i wiele innych, akurat teraz mi tu nie przydatnych. Wracając do temat, naukowcy przypuszczają, że coś się nam na świecie psuje. Czarna materia ulega załamaniu powodując wiele dziwnych efektów. Przykładowo efektem pośredni tegoż oddziaływania są ruchy skorupy ziemskiej powodujące różnorakie kataklizmy. Wszystko to z powodu załamań w sferze grawitacji. Cóż nam coś takiego zrobić może? W pewnej odległości od ziemi odkryto pas asteroid, masywnych… od kilku to kilkuset ton. Najciekawsze jest to, że podobno poruszają się tak jakby nieco sprzecznie z zasadami fizyki… zmieniając swój ruch według jakiś bliżej nie znanych reguł. Czego naukowcy wyjaśnić nie mogą to zwalają na tę biedną ciemną materię, której istnienia jak dotąd nikt nie udowodnił… Co do asteroid, oszacowano, iż jeśli nadal będą błądziły według swoich własnych reguł po naszym układzie to już za 6 lat zderzą się z ziemią… Może to spowodować jej wypadnięcie z orbity i podryfowanie w przestrzeń kosmiczną a także najzwyklejsze rozłupanie naszej planety ojczystej na wiele kawałków… Miło.
Jeśli te zagubione asteroidki nie postanowią jednak nas odwiedzić to jeszcze nie wszystko stracone. Badania statystyczne wykazują, że w ciągu ostatnich 5 lat ilość katastrof żywiołowych na ziemi wzrosła sześćdziesięciokrotnie. Jak widzimy zmienia się już nawet nam klimat. U nas wiosna w zimie a w Ameryka zasypana śniegiem. Lodowce topnieją a wyspy zmiatane są przez tsunami. Nasilają się także ruchy płyt ziemskich, skutkiem czego mogą powstawać wulkany w najbardziej nieodpowiednich miejscach… Jak tak dalej pójdzie to, według naukowców, za 6 lat na ziemie nie będzie już można żyć. Swoją drogą obliczając przyrost korupcji i dresów w Polsce możemy zauważyć, że za 6 lat z pewnością Polska będzie tak miłym miejscem jak Czarnobyl 26 Kwietnia 1986 roku. Hmm, znów za sześć lat. Będzie to więc styczeń 2013 roku. Tak więc jeszcze nie wszystko stracone, wielu z nas dożyje do końca świata :D
A teraz mała ciekawostka. Majowie mają swój własny kalendarz, który według wierzeń pokazuje daty aż do końca świata. Kalendarz majów kończy się 21 grudnia 2012 roku...





Created by Jay-Jay
Modified by Dragoth